poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Ulubieńcy Marca

Hej, witajcie kochani!
Dziś przychodzimy do was z ulubieńcami Marca!
Miłego oglądania :D

Na pierwszym miejscu są nasze dwa prezenty, czyli bluza od Littlemooonster96 oraz miętowa fiszka z różowymi kółkami. 
 

Na drugim miejscu jest Young Stars On Tour w Gdańsku!


Na trzecim jest film "niezgodna"

Na czwartym miejscu jest eos miętowy.
Na piątym miejscu znajduje się wiosna, Wielkanoc ^^

Piosenki:
1.Ariana Grande- Dangerous Woman

2. Alan Walker- Faded


3. Bars And Melody- Shining Star


4. Lukas Graham- 7 years 


5. Martina Stoessel- Siempre Brillaras 




środa, 30 marca 2016

Wielkanoc 2016

No heej. Na początku chciałyśmy przeprosić, że tak długo nie było postów, ponieważ miałyśmy bardzo dużo nauki. 
Dziś przychodzimy do was z postem Wielkanocnym. O to parę zdjęć ze świąt. 
Roksana: Jeden dzień przed Wielkanocą robiłam ciasteczka zbożowe i maślane (zdjęcia poniżej). W Wielkanoc na godzinę 8:00 rano poszliśmy rodzinnie do kościoła. Po kościele poszliśmy do domu się przebrać, miałam na sobie czarną obcisłą spódnicę z New Yorker'a, białą koszulkę również z New Yorker'a i szary w czarne ciapki narzutę z Pepco. Śniadanie Wielkanocne odbywało się u babci. Po południu pojechałam z rodzicami i rodzeństwem do Gdyni na spacer i na lody. W lany poniedziałek śniadanie w domu, a po śniadaniu pojechaliśmy do mojej drugiej babci. Gdy wyszliśmy od babci poszliśmy się przejść do Gdańska i poszliśmy zjeść. Po spacerze siedzieliśmy już w domu. Na te święta dostałam bluzę littlemooonster96 i słodycze (jpg poniżej). 
Amelia: Dzień przed Wielkanocą upiekłam razem z mamą ciasto "Kopiec kreta". W Wielkanoc rano przyszedł mój brat na śniadanie. Po śniadaniu pojechaliśmy do babci na obiad. Tam zjedliśmy obiad i daliśmy sobie prezenty. Dostałam 100zł i miętową fiszkę z różowymi kółkami. Drugiego dnia oblałam mamę wodą a rano moja mama oblała mnie. Zjedliśmy wspólnie z bratem i mamą śniadanie i po tym czekaliśmy na babcie, ale nie przyszła bo się rozchorowała, więc razem obejrzeliśmy film. 



























czwartek, 25 lutego 2016

Moje ferie // Amelia


Dziś tym razem to ja przychodzę do was z moimi feriami.

Oba tygodnie spędziłam w górach- Zakopanym. Razem z mamą oraz wujkiem i ciocią. Pierwszego dnia (Poniedziałek) wypożyczyliśmy sprzęt i jechaliśmy cały dzień więc nic ciekawego się nie wydarzyło lecz po przyjechaniu od właścicielki pensjonatu dostałyśmy prezent, że przez 4 dni będziemy mieć pensjonat zamiast zwykłego pokoju co mieliśmy mieć. Parę dni później okazało się zostajemy do końca wyjazdu w tym pensjonacie. We wtorek pojechaliśmy na narty i jeździliśmy przez cały dzień na stoku "Kotelnica w Białce Tatrzańskiej" tak samo spędziliśmy dni aż do czwartku. W piątek pojechaliśmy na termy w Bukowinie i tak spędziliśmy połowę dnia a gdy wróciliśmy razem z mamą zrobiłyśmy sesje która jest w zdjęciach na dole. W sobotę nie opłacało się jeździć ze względu na ludzi. Musiał być na stoku tysiące ludzi. Więc pojechaliśmy na skocznie narciarską (Wielka Krokiew) oraz chodziliśmy w labiryncie, na zamek lodowy oraz zjeżdżaliśmy na pontonie śnieżnym w śnieżnym torze (Mama i ciocia strasznie się darły miałam z nich niezły ubaw). Pojechaliśmy jeszcze na Krupówki oraz na rynek gdzie kupiłam skarpetki z mopsami. Kupiłam również balon z helem i wszyscy się ze mnie śmieli. Kolejnego dnia (Niedziela) padał deszcz co lekko mnie zmartwiło mimo wszystko pojechaliśmy na stok (Witów-ski) Zmoczyłyśmy się z ciocią jak głupie a do tego buty od nart cioci popękały doszczętnie. W kolejny poniedziałek była piękna pogoda lecz śnieg cały się roztopił mimo wszystko pojechaliśmy na stok w Białce i w ten dzień jeździło mi się najlepiej niż w poprzednie dni. (Nie dodałam ale prawie każdego dnia gdy mieliśmy chwilę przerwy zjadałam jabłka w czekoladzie a w naszym pensjonacie jedliśmy inne owoce. Kocham je!) Poniedziałek była piękna pogoda więc wujek zrobił piękne panoramy gór które są poniżej. We wtorek również jeździłam na nartach. W środę pojechałam znów na narty ale jeździłam jako jedyna bo każdy już wymiękną w ten dzień był świeży śnieg, również super się jeździło. Jeszcze się pakowaliśmy bo już w czwartek wyjeżdżaliśmy do Gdańska. I w czwartek o 19 byłam w domu. Strasznie mi się podobało i nie chce wracać do szkoły! Na samą myśl chce mi się płakać.
Na dole macie zdjęcia z ferii.
Kocham, Amelia!
Ps: Przepraszam jak zdjęcie jest "nie odwrócone".



















































Theme by violette